艢wiadectwo 1
Hejo 馃槤 Cze艣膰 馃槤 Czo艂em 馃槤
Jako i偶 jestem na wakacjach i odpoczywam sobie w艂a艣nie nad morzem w miejscowo艣ci Sarbinowo. Bardzo polecam t臋 miejscowo艣膰! To pomy艣la艂am, 偶e co艣 przyda艂oby si臋 napisa膰 na tego bloga. D艂ugo my艣la艂am co tu by napisa膰 i natkn臋艂a mnie my艣l, aby napisa膰 wam moje 艣wiadectwo sprzed ponad 4 lat, kiedy to B贸g uratowa艂 mnie od 艣mierci, gdy jecha艂am na konferencj臋 chrze艣cija艅sk膮 do Warszawy i tego co czu艂am podczas tej konferencji
A wi臋c zaczynajmy 馃槂!
Wst臋pem do mojego 艣wiadectwa jest jeden z werset贸w napisanych w Ewangelii Mateusza 18:20, kt贸ry m贸wi, 偶e gdy dw贸ch lub trzech zbierze si臋 w imieniu Boga, tam B贸g b臋dzie w艣r贸d nas!
Tak jak pisa艂am wcze艣niej. Moje 艣wiadectwo jest sprzed 4 lat, kiedy to z przyjaci贸艂k膮 jechali艣my na konferencj臋 chrze艣cija艅sk膮 do Warszawy. Przed wyjazdem modlili艣my si臋 ze 3 razy o nasz膮 podr贸偶, bo jednak do Warszawy mamy ponad 500 km. Podczas naszej ca艂ej podr贸偶y utrzymywa艂a si臋 mg艂a. Widoczno艣膰 praktycznie zerowa, wi臋c jechali艣my bardzo wolno, bo z ponad 50 km/h. Podczas jazdy postanowi艂am si臋 zdrzemn膮膰, wi臋c opar艂am swoj膮 g艂ow臋 o rami臋 przyjaci贸艂ki, lecz tylko na chwil臋, bo po paru minutach poczu艂am gwa艂towne zahamowanie i pisk opon. Gdy podnios艂am g艂ow臋 to zobaczy艂am, 偶e kierujemy si臋 na ci臋偶ar贸wk臋, obr贸ci艂am si臋 za siebie i zobaczy艂am, 偶e kolejna ci臋偶ar贸wka kieruje si臋 na nas i obok nas kolejna ci臋偶ar贸wka. Byli艣my zatrza艣ni臋ci w艣r贸d ci臋偶ar贸wek. P臋dzili艣my tak dalej. Tata przyjaci贸艂ki jak powiedzia艂 jeszcze, 偶e hamulce si臋 zepsu艂y to ju偶 mia艂am my艣l w g艂owie „O nie! Zaraz zginiemy”. Ale na szcz臋艣cie B贸g w por臋 zareagowa艂 i zatrzyma艂 nasz samoch贸d i ci臋偶ar贸wk臋 za nami dos艂ownie milimetry przed. Serio ju偶 ma艂o brakowa艂o, a byliby艣my ju偶 zgnieceni pod ci臋偶ar贸wkami. Gdy wyszli艣my z tego ca艂ego zdarzenia bez szwanku to zacz臋li艣my g艂o艣no chwali膰 Boga, dzi臋kowa膰 Mu za to, 偶e nas uratowa艂.
Gdy ju偶 uda艂o nam si臋 dotrze膰 na t膮 konferencj臋 to uwierzcie, 偶e pami臋tam to do dzi艣 jak podczas modlitwy nasta艂a cisza, a ja podczas tej ciszy zacz臋艂am patrze膰 si臋 na „puste” krzes艂o w pierwszym rz臋dzie. „Puste” w cudzys艂owie, poniewa偶 nikt na nim (widoczny) nie siedzia艂, ale ja patrz膮c na te krzes艂o czu艂am, 偶e siedzi na nim B贸g. Czu艂am jego obecno艣膰 na tej sali podczas tej ciszy jak i podczas uwielbiania. Do tej pory jak o tym pomy艣l臋 to a偶 mam ciarki.
Na podsumowanie tego co pisa艂am chcia艂abym przekaza膰 wam, 偶e nawet je艣li przechodzisz teraz w swoim 偶yciu jakie艣 trudno艣ci to zwr贸膰 si臋 do Boga. On jest ka偶dego dnia 24 h obok ciebie. On w tym
momencie siedzi obok ciebie i widzi ka偶d膮 twoj膮 rado艣膰, czy ka偶dy tw贸j p艂acz. Boga nie raduje widok twojej pora偶ki, bo to nie tw贸j wr贸g! Pomimo okoliczno艣ci i beznadziejno艣ci danej sytuacji, przez kt贸re przechodzisz wiedz jedno! B贸g jest z tob膮 i ma wszystko pod kontrol膮. Tylko Mu zaufaj i oddaj Mu nie kawa艂ek lecz ca艂e swoje serce. Daj Mu si臋 kszta艂towa膰, a zobaczysz, 偶e z Nim wszystko b臋dzie OK!

Komentarze
Prze艣lij komentarz